Chciałabym Wam dziś przedstawić produkt z firmy Skin
Chemists – Coldtox, jest to serum anti-age. Po wnikliwych testach wyrobiłam
sobie o nim zdanie, jeśli jesteście ciekawe jak się sprawował zapraszam na
recenzję.
Zacznę od opakowania, serum mieści się w szklanym słoiczku zakręcanym od góry. Zakrętka jest wykonana z plastiku koloru srebra. Ogólnie opakowanie jest bardzo dobrej jakości, dodatkowo po odkręceniu zakrętki produkt ochrania dodatkowa przykrywka. Sam w sobie słoiczek nie jest zbyt duzy dzięki czemu możemy zabrać go w każdą podróż.
Konsystencja jest gęsta i żelowa, dobrze rozprowadza się na skórze. Po rozgrzaniu produktu na palcach i twarzy uwalnia się miętowo-ziołowy zapach co dodaje dodatkowego odświeżenia.
Co obiecuje nam producent?
Serum
silnie nawilżające i kojące.
Głęboko nawilżająca i wygładzająca formuła przynosi wyjątkową ulgę
zmęczonej skórze i dodaje jej nieco wigoru.
Działanie wyjątkowych składników:
Śnieżne algi – chronią, oczyszczają i odmładzają
skórę, przedłużając życie jej komórek.
Woda z lodowca – krystalicznie czysta, doskonale nawilża
i odżywia.
Morski kolagen – ujędrnia skórę i uelastycznia ją,
wygładzając zmarszczki i zmniejszając ich widoczność.
Corum 9230 – daje natychmiastowy efekt chłodzenia,
który koi zmęczoną i podrażnioną skórę.
TegoCosmo C100 – to naturalna pochodna aminokwasu o
działaniu rewitalizującym komórkową przemianę materii i wspierającym ochronę
skóry.
Gransil EP-9 – zmiękcza skórę, pozostawiając ją matową
i wygładzoną – bez śladu drobnych linii i zmarszczek.
Efekty:
·
Widoczne
odmłodzenie i ujędrnienie skóry.
·
Doskonałe
nawilżenie i ochrona przed szkodliwymi czynnikami.
·
Chłodzące
ukojenie.
·
Odżywienie,
odświeżenie i zmiękczenie naskórka.
Skład:
Aqua (Water), Polysilicone-11, Glycerin, Maltodextrin,
Sodium Polyacrylate, Benzyl Alcohol, Butylene Glycol, Hydrogenated Polydecene,
Salicylic Acid, Creatine, Phenoxyethanol, Menthol, Parfum (Fragrance),
Macrocystis Pyrifera Extract, Laureth-12, Collagen Amino Acids, Alcohol,
Menthyl Lactate, Hydrolyzed Wheat Protein, Sodium Hyaluronate, PVP, Disodium
EDTA, Trideceth-6, Dehydroacetic Acid, Lecithin, Carbomer, Benzyl Salicylate,
Ethylhexylglycerin, Hexyl Cinnamal, Polysorbate 20, Limonene, Potassium
Sorbate, Chlamydocapsa Extract, Palmitoyl Tripeptide-1, Palmitoyl Tetrapetide-7
Moja opinia:
Bardzo polubiłam się z tym serum. Nawilża, wygładza i koi
moją tłustą skłonna do trądziku skórę, zauważyłam nawet że zaskórniki o wiele
szybciej się goją. Producent zaleca stosowanie na dzień i na noc jednak nie
polecałabym stosować go pod makijaż, podkład może się rolować, a właściwie
wiele razy po nałożeniu na niego podkładu musiałam wszystko zmywać i nakładać
podkład na inny krem jeszcze raz. Natomiast na noc sprawdza się idealnie, rano
skóra jest wygładzona, promienna i zdrowa. Dodatkowo szybko się wchłania wiec nie
istnieje ryzyko starcia serum poduszką. Bardzo polubiłam uczucie od razu po
nałożeniu go na skórę, która wydaje się ochłodzona następnie trochę ściągnieta(w
dobrym sensie) i na koniec rozgrzana. Uczucie to przypomina mi maści
rozgrzewające, którymi byliśmy smarowani gdy byliśmy dziećmi, nawet zapach jest
zbliżony. Co do odmłodzenia skóry to nie mogę się wypowiedzieć na ten temat, ponieważ mam
młodą cerę i serum nie mogło się wykazać w tej dziedzinie.
Jedynym chyba minusem jest cena tego produktu bo wynosi ona 300zł i jest
dostępne na stronie producenta http://skinchemists.com.pl/
Jeśli tylko moje fundusze studenckie pozwolą mi na zakup
tego serum, to chętnie sięgnę po nie ponownie.
A wy używałyście tego serum? Albo inny produkt tej marki lub
podobny ale tańszy? Dajcie znać w komentarzach.
Zuza