Cały internet zachwyca się kosmetykami Makeup Revolution.
Poniekąd to rozumiem bo sama jestem wielbicielka ich cieni (np. Iconic,
Flawless), dziś biorę pod lupę ich kolejny kolorowy
kosmetyk bronzer Ultra Bronze. Jeśli jesteście ciekawi mojej konfrontacji
z tym produktem zapraszam na recenzję.
Sam bronzer mieści się w opakowaniu charakterystycznym dla produktów MUR, czarny plastik i przezroczysta plastikowa
przykrywka ze złotymi napisami. Jeszcze żaden produkt z tej firmy mi nie spadł, więc
nie mogę ocenić wytrzymałości tego plastiku ale wydaje mi się że spokojnie przeszedłby ten test. Tak samo nie trzeba martwić się o niego podczas podróży, wiele razy przewoziłam paletkę Iconic i nigdy nic mi się z nią nie stało, tak samo z cieniami.
Kolejna sprawa techniczna to pojemność, która jest ogromna tzn. 15g. Gdy przyszła do mnie paczka i wyjęłam z niej bronzer myślałam, że to jakaś pomyłka, bo jest on naprawdę duży! Samo opakowanie jest większe niż przy zwykłym np. pudrze, jednak gramaturowo jest podobny do zwykłych pudrów. Dodam jeszcze tylko, że np. bronzer Astor Skin Match 4Ever Bronzer ma tylko 7.65 g.
Jeśli chodzi o sam produkt to jest to matowy bronzer w neutralnym odcieniu (na innych
blogach czytałam, że jest chłodny jednak dla mnie nie jest to do końca zimny
odcień). Nie jest bardzo ciemny wiec sprawdzi się u osób z bardzo jasna
karnacją (jak moja;)). Ma bardzo dobrą pigmentację, jednak nie musimy się tym martwić, ponieważ jest tak jasny że nikt
nie powinien zrobić sobie nim krzywdy. Ma bardzo przyjemną, wręcz aksamitną
konsystencję i co bardzo ważne, nie zrobimy sobie nim plamy na twarzy, bo super się blenduje. Pisząc o trwałości będę monotonna, bo
znowu świetnie się spisuje, utrzymuje mi się cały dzień, choć można zauważyć że
się lekko ściera, ale to normalne przy nałożeniu go o 7 rano i sprawdzenia trwałości ok 20 ;)
Przeważnie nakładam na policzkach, tuż pod kością policzkową, jednak gdy mam jakieś "wyjście" lubię używać go do konturowania - czoło, policzki, nos, linia żuchwy.
Gdzie możemy go dostać? Niestety w grę wchodzą tylko sklepy internetowe,
gdzie cena wynosi około 15zł. Ale wiem też, że niektóre małe drogerie (nie mówię tutaj o Rossmannie) zaczynają sprowadzać do siebie wiele produktów MUR. Taką drogerią jest Pigment w Krakowie. Nie wiem czy dostaniecie tam dokładnie ten produkt, ale z pewnością jest wiele innych kosmetyków tej firmy.
Podsumowując jest to bardzo dobry produkt. Za bardzo niską cenę otrzymujemy(jak
dla mnie) idealny produkt, nie dość, że gramatura jest 2 razy większa od innych bronzerów, to jeszcze jest to dobrze napigmentowany i dość wydajny kosmetyk. Jeśli jeszcze nie miałyście przyjemności go używać to gorąco
polecam.
Zuza