Jak nakładać podkład?
Nałożenie podkładu jest dość ważnym elementem w całym
makijażu. Sposobów jego nakładania znajdziemy wiele, dlatego ważne jest aby
dobrać idealny dla nas. Jak to zrobić? Poniżej kilka rad! Zapraszam :)
Pierwszą podstawową zasadą którą powinnyśmy się kierować
jest stwierdzenie, że im dokładniej nałożymy podkład tym lepiej będzie wyglądał
na naszej buzi, ale również będzie dłużej trzymał się w nienagannej formie.
Ogólnie mamy mniej więcej trzy podstawowe zasady nakładania
podkładu. Możemy go aplikować pędzlem, gąbka oraz podstawowym sposobem znanym
od lat czyli palcami.
Poza nimi są ważne również inne, podstawowe czynności, które
również mają duży wpływ na trwałość i wygląd podkładu.
Całą „zabawę” z makijażem powinniśmy zacząć od oczyszczenia
skóry, tutaj możemy użyć toniku, płynu micelarnego, żelu. Wiele zależy od
preferencji naszej skóry. Następnym bardzo ważnym krokiem jest nawilżanie
skóry! Często ten krok jest pomijany i nakładamy podkład na czystą skórę, a to
może kończyć się przesuszeniem skóry, suchymi skórkami, a nawet pojawieniem się
dodatkowego trądziku. Mimo skóry tłustej nie powinniśmy lekceważyć nakładania
kremu na skórę. Kremy nawilżają, ale również chronią skórę np. przed
promieniowaniem UV. Także pamiętajcie, że dobry krem to podstawa!
Kolejnym krokiem może być baza pod makijaż. Sprawdza się
świetnie gdy chcemy przedłużyć trwałość makijażu lub gdy mamy tłustą skórę.
Aktualnie używam bazy Primer Lasting Finish od Rimmel. Dokupiłam ją do
osławionego podkładu Lasting Finish, który kocham i używam od około 3 lat
(bywał też w moich ulubieńcach:)).
Baza świetnie sprawdza się przy różnych wyjściach, np. na imprezy, ale również
gdy pogoda daje nam w kość tak jak w ostatnim czasie. Sprawia, że podkład
trzyma się dłużej, nie roluje się, nie powstaje tak zwane ciasto.
I teraz pora na podkład. Tutaj ważny jest sposób nakładania
i jego umiejętność. Jeśli umiemy nakładać tylko pędzlem, nie próbujmy ulegać
trendom i na siłę nakładać podkład np. gąbką. Oczywiście ważna jest ilość
warstw które nakładamy. Pamiętajmy aby nie robić tak zwanego efektu maski, bo
jest to przerysowany efekt, który wygląda dość komicznie. Lepiej nałożyć na
przykład dwie mniejsze warstwy niż jedną wielką. Dodatkowo lepiej robić to w
świetle dziennym niż w sztucznym, bo unikamy w ten sposób smug, odcięcia
podkładu od szyi czy zbyt dużej warstwy podkładu na buzi.
Na koniec pamiętajmy o pudrze, który również przedłuży
trwałość makijażu. Dla skór tłustych polecam matujące, ale na rynku mamy
również nawilżające czy rozświetlające.
Nakładanie podkładu palcami
Jest to podstawowa metoda, do której nie potrzebujemy
dodatkowych narzędzi, na którą dodatkowo nie wydajemy pieniędzy. Ciepło palców
pomaga w uzyskaniu lepszej konsystencji, powoduje lepsze wtapianie się w skórę
i w przypadku niektórych podkładów powoduje lepsze ujednolicenie koloru i
dopasowanie się do skóry. Ta metoda może sprawdzać się idealnie przy wyjazdach,
gdy minimalizujemy wielkość kosmetyczki oraz bagażu, ale również dla osób
początkujących z makijażem. Gdy zapomnimy gąbki czy pędzla, zawsze mamy palce,
które ratują nas w kryzysowych sytuacjach.
Ciepło palców wpływa też bardzo dobrze na niektóre podkłady,
przykładem może być Match Perfection od Rimmel, który dzięki ciepłu palców
bardzo dobrze dopasowuje się kolorem, ale również konsystencją. Bardzo
polubiłam ten podkład, właśnie na uniwersalność koloru. Aktualnie mam kolor
103, bałam się że może być za ciemny, ale przy nakładaniu stapia się ze skórą i
tworzy piękną, zdrową buzie.
Przy nakładaniu produktu palcami, bardzo ważne jest aby
przed samą aplikacją umyć ręce! To na nich mamy najwięcej bakterii i brudu
który może negatywnie wpływać na naszą skórę i powodować różnego rodzaju
podrażnienia, ale również dodatkowy wysyp krostek lub pryszczy.
Jeśli chodzi o samą aplikację to o wiele lepiej podkład
wklepywać niż przeciągać. Przeciąganie może powodować smugi, nierównomiernie
nałożony podkład, ale również prześwity większych niedoskonałości.
Jak nakładać podkład gąbeczką?
To jest jedna z bardziej popularnych metod aplikacji
podkładu. Sama również jej największą fanką.
Gąbeczek na rynku
jest bardzo dużo. Różnią się kolorem, strukturą, kształtem, ale również i ceną.
Z własnego doświadczenia wiem, że te tanie do około 10 zł są raczej słabej
jakości, pochłaniają dużą ilość podkładu, nie nakładają też zbyt dużo na buzię.
Lubię te w średniej półce cenowej czyli za 20 – 30 zł. Ważne jest też zbicie gąbeczki czyli jego
struktura. W sprzedaży znajdziemy te z mniejszymi porami oraz z większymi. Tutaj wiele zależy od podkładu, im bardziej
lejący tym lepiej że pory są mniejsze, jeśli bardziej gęsty to większe pory
będą odpowiednie.
Ale jak to zrobić, aby podkład wyglądał odpowiednie dobrze
na buzi?
Podstawową zasadą jest zmoczenie gąbeczki. Jak to się robi?
Najlepiej pod bierzącą, letnią wodą moczymy gąbeczkę. Należy ją wyciskać i
pozwolić wrócić do odpowiedniego kształtu. Gdy przy kolejnym wyciskaniu nie
pojawiają się bąbelki/mała piana to oznacza, że pęcherzyki powietrza zniknęły,
wszelkie pory są zapełnione wodą, a gąbka jest gotowa do użycia. Pamiętajmy,
aby dobrze odsączyć gąbkę. Samo wyciskanie czasami nie pomaga,ponieważ gąbka
nadal jest dość mokra, wtedy z pomocą posłużą nam jednorazowe ręczniki
papierowe lub chusteczki. Nigdy nie wyciskajcie gąbki w ręcznik, jest na nim sporo
różnych bakterii i nie chcemy aby nasza skóra się pogorszyła i aby pojawiły się
krostki czy zmiany trądzikowe.
Następnym krokiem jest oczywiście nałożenie podkładu.
Najlepiej nałożyć sobie pompkę podkładu na rękę, nabrać odrobinę palcem,
nałożyć na buzię w najważniejszych miejscach tj czoło, policzki, broda, nos.
Sama nakładam go w ala kropki, lub przeciągam palcem. Póżniej gąbką ruchem
wklepującym, nie przeciągającym kończymy
nakładanie podkładu. Jeśli przy nałożeniu pierwszej takiej warstwy widzimy
prześwity, nakładamy w ten sam sposób drugą warstwę. Nigdy nie nakładamy jednej
wielkiej warstwy, bo powoduje to efekt tak zwanej maski, która żle wygląda, a
chcemy aby podkład na naszej buzi wyglądał naturalnie. Drugą szkoła jest
aplikowanie podkładu prosto z dłoni. Gdy na ręku mamy pompkę podkładu,
namaczamy w nim gąbeczkę i aplikujemy na buzię. Niestety, nigdy ta metoda się u
mnie nie sprawdziła. Po pierwsze miałam wrażenie że gąbeczka pochłania więcej
podkładu, po dwa podkładu nakładałam zbyt dużo i mogło powodować to trochę
śmieszny efekt.
Ale dlaczego tak ważny jest ruch wklepujący, nie
przeciągający? Wklepując aplikujemy podkład w dane miejsce, powodując że stapia
się z naszą skórą, przeciągając powodujemy smugi oraz nierównomierne rozłożenie
podkładu.
Przy stosowaniu gąbki bardzo ważne jest jej mycie oraz
przechowywanie. Najlepiej myć ją po każdym użyciu w delikatnym mydle, może być
to osławione mydło w kostce biały jeleń, ale również zwykłe mydło w płynie jest
dobre. Ważne, aby nie miało wiele barwników i chemii, bo często źle to wpływa
na gąbkę i szybciej się psuje. Możemy również używać środków odkarzających, ale
moim zdaniem dopóki nie malujemy nią kogoś i dbamy o nią w odpowiedni sposób,
to nie musimy. Używanie takich środków szybciej niszczy gąbeczkę. Jeśli chodzi
o przechowywanie, to nigdy nie zamykajmy jej w żadnych pudełkach i ciemnych
miejscach. Szczególnie wilgotnej gąbki, ponieważ powoduje to rozmnażanie
bakterii, które mają negatywny wpływ na naszą cerę.
Jak nakładać podkład pędzlem?
W tym wypadku jest to bardzo podobna forma do nakładania
podkładu gąbką. Często jest nazywana bardziej profesjonalną metodą od gąbki.
Pędzli na rynku mamy bardzo dużo, od płaskich tzw flat top, po języczkowe,
skunksy czy szczotki (najnowszy hit w nakładaniu podkładu). Wiele firm
prześciga się w formie jakości włosia, jego rodzaju, formy zbicia..także wybór
jest przeogromny. Używałam kiedyś pędzli, niestety nie polubiłam się z tą
metodą. Mam wrażenie, że nakładanie gąbką przedłuża trwałośc podkładu i lepiej skóra
wygląda, bardziej naturalnie.
Jaki pędzel wybrać? Najlepiej niezbyt drogi. Bo jeśli nie
wiemy czy dana metoda będzie dla nas odpowiednia, nie ma co inwestować w pędzel
za 150 zł.
Nakładanie pędzlem nie różni się wiele od nakładania
podkładu gąbką. Na początku pędzel powinnyśmy zmoczyć ale chłonął mniej
podkładu. W tej kwestii świetnie sprawdzają się wody termalne, różane i tym
podobne. Podkład nakładamy na dłoń i lekko zamaczamy w nim pędzel. Nie można
nabrać zbyt dużej ilości, bo zrobimy efekt maski. Najlepszą metodą jest
wklepywanie podkładu, tak jak przy gąbce, można też wcierać kolistymi,
delikatnymi ruchami.
Oczywiście po nałożeniu podkładu pędzel należy umyć
delikatnym preparetem. Przy myciu bardzo delikatnie moczymy włosie, starając
się nie zamoczyć metalu, który trzyma włosie. Często gdy woda wleci do środka
włosie zaczyna wypadać i po jakimś czasie pędzel musimy wyrzucić.
Która metoda jest najlepsza? Myślę, że każda osoba
lubi co innego. Jedne dziewczyny kochają nakładanie pędzlem, ja uwielbiam
gąbkę, a mam koleżankę która tylko i wyłącznie nakłada podkład ręką. Ważne jest
aby metoda ta nad odpowiadała i żebyśmy umiały stworzyć naturalnie wyglądający
makijaż