wtorek, lutego 04, 2014

Co ostatnio przyniósł listonosz...

Przyjście listonosza z wyczekiwaną paczką jest bardzo miłe i zawsze poprawa mi humor! 
W piatek listonosz przyszedł z paczka od Klubu Elfa Pharm. Dostałam się do testów płynu i pianki do higieny intymnej. Oto i one:
W ostatnim czasie odeszłam od współprac, ponieważ denerwowało mnie robienie testów w np 2 tygodnie, albo oburzenie gdy napisałam negatywną opinię na temat produktu. Tylko dlaczego przyjęłam akurat tą? Gdzieś na blogu przeczytałam bardzo pozytywna opinię na temat tej pianki, przeszłam cały Wrocław w jej poszukiwaniu i...nic. Nigdzie jej nie ma. Zabrakło mi juz pomysłów gdzie jej szukać, a zakup pianki przez internet za ok 7 zł + przesyłka to... wolałam kupić Pliva fem F lub Lactacyd, bo cena wyszła bardzo podobna.
Jakie mam pierwsze odczucia?
PIANKA
ma łagodny i delikatny zapach zielonej herbaty, działa bardzo przyjemnie i odświeżająco, myślę, że się z nią polubię.
ŻEL
tutaj zapach jest dośc bardzo intensywny - jak dla mnie. Niestety nie lubię takich produktów. Ale działanie ma również dobre. Zobaczymy jak się spiszą :)

W paczce znalazłam jeszcze kalendarz i gazetkę - dziękuję!


Przepraszam, że ostatnio na blogu bywam raz na tydzień, a wasze blogi odwiedziałam pewnie ok 2 tygodni temu, ale...ta uczelnia mnie wykańcza i zabiera każdy kawałek wolnego czasu.
Projekty pooddawane, no jeszcze został mi jeden tak właściwie, kolokwia zaliczone, teraz tylko egzaminy - środa, czwartek, piątek. Niby tylko 3 ale zobaczymy co z tego wyjdzie.
Trzymajcie kciuki! W sobote postaram się nadrobić zaległości an waszych blogach i moi :)