piątek, kwietnia 05, 2013

Eveline Cosmetics - Paznokcie twarde i lśniące jak diament - ekstremalnie wzmacniająca odżywka do paznokci

Eveline Cosmetics - Paznokcie twarde i lśniące jak diament - ekstremalnie wzmacniająca odżywka do paznokci

Eveline Cosmetics - Paznokcie twarde i lśniące jak diament - ekstremalnie wzmacniająca odżywka do paznokci



Opis producenta:

Ekstremalnie wzmacniająca odżywka zabezpieczająca słabe paznokcie przed łamaniem, pękaniem i rozdwajaniem. Formuła z tytanem i diamentami tworzy na powierzchni paznokci supertwardą powłokę, która zabezpiecza przed kruchością, łamaniem i uszkodzeniami. Odżywka wzmacnia i dogłębnie nawilża, zapewniając elastyczność i zdrowy wygląd paznokci.

Sposób użycia: codziennie nakładaj jedną warstwę preparatu bezpośrednio na paznokcie. Po trzech dniach zmyj nałożone warstwy i rozpocznij czynność ponownie. Stosuj regularnie, gdyż każda nakładana warstwa wnika w płytkę, zapewniając ekstremalne wzmocnienie i utwardzenie paznokci.

Uwaga: Zawiera formaldehyd. Przed użyciem należy zabezpieczyć skórki oliwką lub kremem.



Skład:



Butyl Acetate, Ethyl Acetate, Nitrocellulose, Phthalic Anhydride/ Trimellitic Anhydride/ Glycols Copolymer, Acetyl Tributyl Citrate, Isopropyl Alcohol, Aqua (Water), Formaldehyde, Acetyl Triethyl Citrate, Stearalkonium Hectorite, Adipic Acid/ Fumaric Acid/ Phthalic Acid/ Tricyclodecane Dimethanol Copolymer, CI 77891, N-Butyl Alcohol, Citric Acid, Diamond Powder 







Cena:

ok 11zł / 12ml

Mój opis:

Jest to kolejna odżywka firmy Eveline, która tyle samo ma zwolenników co przeciwników.
A ja?
Same przeczytajcie:


Opakowanie: odżywka znajduje się w ładnej, szklanej buteleczce o pojemności 12 ml. Przez przezroczyste szkło widzimy kremowo-biały kolor odżywki, dzięki temu wiemy ile odżywki pozostało jeszcze w buteleczce. Pędzelek pozwala równomiernie nałożyć odżywkę.

Kolor: kremowo-biały.
Konsystencja: dość leista (jak to odżywka do paznokci), jednak łatwo się nakłada i szybko schnie.
Zapach: chemiczny, drażniący.
Wydajność: odżywka jest bardzo wydajna, przy codziennym stosowaniu starcza na ok miesiąc - półtora.

Moja ocena: tak jak z odżywką 8w1, początkowo byłam zauroczona produktem i stosowałam go codziennie. Tak jak opisywał producent codziennie przez 4 dni malowałam paznokcie jedną warstwą odżywki, po czym czwartego dnia zmywałam wszystko i powtarzałam czynności przez kolejne 4 dni. Oczywiście uważałam podczas nakładania odżywki aby nie pomalować skórki w przeciwnym razie bolał mnie paznokieć przez kolejne parę dni. Produkt używałam razem z koleżanką z uczelni i obydwie byłyśmy nią zachwycone. Nasze paznokcie w końcu się nie łamały, były bardzo twarde i lśniące, przez co rosły długie i wyglądały bardzo zdrowo. Znów wszystko okazało się wielką bańką mydlaną. Przestałam używać odżywki bo zapomniałam jej wziąć na święta ze sobą do domu. Nagle paznokcie zaczęły mi się rozdwajać aż do samego środka płytki paznokcia! Od świąt minęły trzy miesiące, a paznokcie są w opłakanym stanie. Gdy chociaż trochę urosną za chwilę łamią się i wyglądają bardzo źle. Przy czym płytka paznokcia stała się bardzo miękka i krucha. Powiedziałam o tym koleżance, przestała używać odżywki i... efekty były te same! Do tego gdy pewnego dnia nałożyłam zbyt dużo odżywki po paru godzinach paznokcie zrobiły mi się całe sine, oraz bolały jakbym przykleiła je do skóry super glue...
Nigdy więcej...
Oto efekty:





Polecam
<a href="http://FRUPO.pl/">Sklep z artykułami dla dzieci i niemowląt FRUPO.pl</a>

piątek, kwietnia 05, 2013

Kwietniowe włosy

Kwietniowe włosy
Kwietniowe włosy

Ogólnie z włosami mam dość duży problem, są bardzo zniszczone, puszące i nie możemy się dogadać.
Zniszczyłam je wieloletnim prostowaniem, a później rozjaśnianiem na jasny blond.
Jak o nie dbałam w marcu?
Parę razy olejowałam olejem z pestek winogron
Raz olejem kokosowym.
Myję je najpierw szamponem BabyDream, następnie Green Pharmacy dla włosów suchych i zniszczonych.
Potem płyn Facelle i odżywka z Isany.
Na pół suche włosy nakładam balsam Joanny.
Może dużo produktów, ale bez nich mam bardzo szorstkie włosy, zniszczone i do tego nie do ułożenia :/

Może któraś z was podpowie mi jak mam je uratować?
Tak wiem, na zdjęciu wyglądają na zdrowe i ładne, ale tylko tak wyglądają, bo są od razu po umyciu.
Czytałam wiele o wysokoporowatych włosach i chyba właśnie takie mam. 
Odstawiłam w ogóle szampony z SLSami, ale nie jestem pewna czy dobrze zrobiłam, bo z tego co wyczytałam włosy wysokoporowate je lubią?
POMOCY! :(

W dniu 5.04 moje włosy wyglądają tak:

Końcówki rozdwojone na długości ok 3 - 5cm, parę dni po podcięciu wyglądają na nowo tak samo :/

 Z lampą:


Włosy na długości:

Naturalne światło:


Z lampą:



Ma któraś z Was pomysły co mogę zrobić aby chociaż trochę je odżywić?
Dziękuje za każdą pomoc! :)

środa, kwietnia 03, 2013

Nivea - Free Time - kremowy żel pod prysznic

Nivea - Free Time - kremowy żel pod prysznic
Nivea - Free Time - kremowy żel pod prysznic


Opis producenta:

Czy chcesz doświdczyć uczucia swobody?
Zmień swój nastrój pod prysznicem dzięki NIVEA Free Time.
Nawilżająca technologia Hydra IQ, abyś poczuła jak miękka może stać się Twoja skóra.
Unikalna formuła Hydra IQ sprawia, że dzięki nowym sieciom akwaporyn - białek stymulujących powstawanie nowych kanalików dystrybuujących wodę w skórze, jest ona optymalnie nawilżona nawet w głębokich warstwach naskórka.
DZIAŁANIE
Zainspiruj swoje zmysły orzeźwiającym zapachem karamboli, podczas gdy jedwabiście kremowy żel z pielęgnującym mleczkiem aloesowym otoczy Cię miękką pianą.
Poczuj się jak nowo narodzona!
  • pH odpowiednie dla skóry
  • produkt przebadany dermatologicznie

    Skład:



 Aqua, Sodium Laureth Sulfate, Cocamidopropyl Betaine, PEG-7 Glyceryl Cocoate, Parfum, Glycerin, Glyceryl Glucoside, Aloe Barbadensis Leaf Juice Powder, Prunus Amygdalus Dulcis Oil, Sodium Chloride, PEG-40 Hydrogenated Castor Oil, Polyquaternium-7, Styrene/Acrylates Copolymer, Citric Acid, PEG-200 Hydrogenated Glyceryl Palmate, Glyceryl Stearate SE, Sodium Benzoate, Sodium Salicylate, Methylparaben, Propylparaben, Limonene, Linalool, Citronellol, Butylphenyl Methylpropional, Geraniol, CI 10316, CI 42090.


Cena:

ok 10,50zł / 250ml

ok 17zł / 500ml

Mój opis:

Ostatnio byłam wielką fanką żeli Original Source, jednak zaczęły bardzo wysuszać mi skórę i postanowiła sięgnąć po trochę lepszy żel do mycia, który zapewni mi chociaż trochę nawilżenia. Opisywany przeze mnie produkt to żel o pojemności 500ml.
Opakowanie: żel znajduje się w dość dużej butelce, która jest trochę niewygodna. Trzeba się namęczyć aby podczas kąpieli wylać odrobinę produktu na rękę. Nie dość, że wylewa się więcej żelu niż chcemy, to ogólnie butelką nie należy do poręcznych - takich jak u produktów OS. Zapewne wersja mniejsza tj 250ml jest wygodniejsza w używaniu. Butelka jest koloru białego, dość wysoka ok 30-35cm, zamykana na niebieski klips.
Konsystencja: kremowa, łatwa w rozprowadzaniu na ciele, szybko się pieni. Wystarczy niewielka ilość aby dokładnie umyć całe ciało.

Zapach: żel pachnie limonką, czyli możemy poczuć przyjemny cytrusowy zapach z lekką słodką nutą. Nie jest to przytłaczający zapach, lecz odprężający.
Kolor: biały, kremowy.
Nawilżenie: po kąpieli/prysznicu nie musimy nakładać na skórę żadnych dodatkowych kremów, czy balsamów. Krem odpowiednio nawilża skórę - zapewne dzięki unikalnej formule HYDRA IQ którą zachwala producent.
Aplikacja: produkt łatwo nanieść na skórę, szybko się pieni i pozwala dokładnie umyć ciało.
Wydajność: jest to butla 500ml także wystarcza na dość długo (ok 3 miesiące) przy stosowaniu przez jedną osobę.

Moja ocena: od żelu pod prysznic oczekuje aby:

1. ładnie pachniał
2. dobrze się pienił i mył
3. nie wysuszał skóry
4. był wydajny
Ten żel spełnia wszystkie te warunki. Nigdy nie lubiłam kremowych żeli - kiedyś używałam z Soraya'i, ale nigdy go nie lubiłam. Zostałam za to wielką fanką żeli OS, właśnie za konsystencję. Jednak ten produkt Nivei jest cudowny. Uwielbiam jego zapach, który pozwala mi się zrelaksować i poprawia humor. Bardzo dobrze się pieni i myje całe ciało. Sprawdza się także jako produkt do depilacji (tak wiem, powinno się używać pianki). Gdy wlejemy odrobinę do wanny przed kąpielą, w łazience będzie unosił się śliczny słodko-cytrusowy zapach, a wanna będzie wypełniona po brzegi pianą. No i nawilżenie... nie oczekuje aby żel mnie nawilżał, bo od tego są balsamy, jednak przy używaniu tego produktu balsamy możemy odstawić, formuła HYDRA IQ świetnie utrzymuje wodę w skórze :)
Jest to moim zdaniem jeden z lepszych żeli pod prysznic na rynku :)



środa, kwietnia 03, 2013

Orientana - balsam do ciała w kostce - Lawenda i YLANG YLANG

Orientana - balsam do ciała w kostce - Lawenda i YLANG YLANG
Orientana - balsam do ciała w kostce - Lawenda i YLANG YLANG


Opis producenta:

DZIAŁANIE RELAKSACYJNE I NAWILŻAJĄCE



100% naturalny balsam do ciała – wygodna aplikacja.

Stworzony z masła kokum, masła kakaowego i wosku pszczelego, olejów i olejków roślinnych. Wszystkie składniki są naturalne, tłoczone na zimno, nierafinowane, nie poddawane obróbce mechanicznej.
Zapach balsamu wspaniale wpływa na nasze samopoczucie. Poznaj relaksujący, podnoszący nastrój aromat.
Olejek lawendowy działa nawilżająco i oczyszczająco. 
Olejek ylangowy działa przeciwdepresyjnie, przeciwstresowo, doskonale podnosi samopoczucie, działa jak afrodyzjak.
 Stosowanie: Kostka topi się pod wpływem temperatury ciała.  Pocieraj kostką bezpośrednio po skórze lub rozgrzej w dłoniach i dłońmi wcieraj balsam w ciało. Skóra po masażu balsamem Orientana jest niesamowicie gładka i pachnąca.
NIE TESTOWANO NA ZWIERZĘTACH

Skład:

 Cera Alba (wosk pszczeli), Ricinus Communis Seed Oil (Olej z nasion rącznika pospolitego), Garcinia Indica Seed Butter (masło kokum), Theobroma Cacao Seed Butter (masło kakaowe), Cocos Nucifera Oil (olej kokosowy), Punus Amygdalus Dulcis Oil (olej migdałowy), Olea Europaea Husk Oil (olej oliwkowy), Sesamum Indicum Seed Oil (olej sezamowy), Helianthus Annuus Seed Oil (olej słonecznikowy), Triticum Vulgar  Germ Oil (olej z kiełków pszenicy), Tocopherol (wit. E), Vitis Vinifera Seed Oil (olej z nasion winogron), Lavandula Augustifolia Oil (olejek lawendowy), Cananga Odorata (olejek ylang ylang) Flower Oil ,  Rosa Damascena Extract (ekstrakt różany), Aloe Barbadensis Extract (ekstrakt z aloesu).


Cena:

ok 30 zł / 60g

Dostępne na
www.orientana.pl oraz w wybranych Empikach.
Pełna lista wybranych placówek z produktami firmy Orientana >KLIK<

Gdzie dostępne są produkty orientana? Np.
-Wrocław (mydlarnia wrocławska ul. Kuźnicza, dom handlowy feniks - drogeria jaśmin), 
- Warszawa (Drogeria Jasmin Dworzec Centralny - na przeciw peronu 3, Mokotów Drogeria Jaśmin), 
- Kraków (Perfumeria YASMEEN ul.Karmelicka 3 1 piętro) , 
- Gdańsk (UFUFU CONCEPT STORE Galeria Madison), 
- w Jaskini Solnej Denique, 
- Byton (Sklep BEAUTY STORE Centrum Handlowe AGORA) , 
- Biała Podlaska (Drogerie Polskie CENTRUM SAS), 
-Wolsztyn (rynek), 
- Słupsk (sklep BEAUTY STORE Centrum Handlowe Janta)
- Żory (sklep zielona dziupla)
- Lublin (sklep serce natury)
- można zamówić i odebrać bezpłatnie w każdym Empiku

Moja ocena:

Opakowanie:
Balsam dostałam w papierowym opakowaniu, jednak na stronie producenta znajdują się bardzo ładne opakowanie do balsamów w kostkach. Kosztuje ok 13zł, jednak myślę, że jest to fajne opcja dla tego typu balsamów, szczególnie jeśli chcemy je stosować dłużej :)

Konsystencja:
tak jako to balsam w kostce. Zbita i twarda, jednak w kontakcie ze skóra się topi i łatwo aplikuje. Jest koloru lekko żółtawo-beżowego. Zapach...jak to lubi. Mi początkowo kojarzyło się z szafą babci, w której znajduje się tona mydeł przeciw molom, jednak gdy zaczynamy pocierać balsam o skórę zapach jest o wiele ładniejszy. Wyczuwam lawendę, i jakby cytrynę, ale jest to chyba ylang ylang.
Niestety mój balsam przyszedł lekko zgnieciony, ale czego oczekiwać od Poczty Polskiej?

A powinno wyglądać tak:


Moja ocena:
Jest to bardzo fajny balsam, który umili nam wieczór/dzień. Zapach przy wcieraniu w skóre jest przepiękny, unosząca się lawendowo-cytrusowa nuta zapachowa każdemu poprawi humor! Szczególnie, że jest dość intensywna, jednak przy kontakcie ze skórą łagodnieje. Sam kształt kostki także jest piękny oraz uroczy i jak wiadomo przy używaniu się zmienia. Balsam świetnie się rozprowadza, przy dokładnym rozsmarowaniu ręką bardzo szybko się wchłania oraz genialnie nawilża. Skóra staję się gładka, miękka i pięknie pachnąca. Jeśli używamy balsam dłużej musimy pamiętać o dokładnym rozsmarowaniu go dłonią na danej partii ciała, gdyż może pozostawiać skórę lekko klejącą. Przy większym zużyciu odsłaniają się suszone listki, które mogą drapać, dlatego radze je wyjąć. Świetnie się sprawdza jako balsam po kąpieli, oraz olejek/balsam do masażu. Eteryczna woń umili z pewnością masaż i poprawi samopoczucie. Jednak brak metalowego pudełka jest trochę minusem, gdyż trudno się je przechowuje i zabiera w podróż - pod wpływem ciepła balsam się topi i to jest problem. 
Jego największym plusem jest SKŁAD !
 Jest on genialny!! 100% Naturalnych składników? Pewnie! Balsam nie ma żadnych konserwantów, tylko same oleje i ekstrakty oraz wosk pszczeli. Tutaj niestety trzeba uważać, bo bardzo często wosk pszczeli uczula i nie możemy stosować go na dłuższą metę. Ja jednak nie mam z nim problemu :) jak można nie lubić tego balsamu? Może cena jest wysoka, jak za taki mały produkt, jednak balsam robiony jest ręcznie w 100% z naturalnych składników.

Czy kupię ponownie? TAK :)




To, iż dostałam produkt za darmo nie wpłynęło na moją opinie, ani recenzje produktu.


poniedziałek, kwietnia 01, 2013

Kwietniowa chciejlista

Kwietniowa chciejlista
Kwietniowa chciejlista

1. Soraya, Make - Up HD Self Adaptor, Podkład matujący  - aktualnie jestem w fazie poszukiwania dobrego podkładu matującego, który matuje i nie uwidacznia suchych skórek. Podobno to "nowość" :)
2. Odżywka z avocado Garnier - odżywka z Pantene (recenzja >klik<) mi się skończyła, a tą polecają wszystkie blogerki dlatego chce ją wypróbować :)
3.Rimmel Stay Matte prasowany puder - to bardziej potrzeblista niż chciejlista. Moim zdaniem jest to najlepszy prasowany puder jaki jest na rynku. Stosuje go już od 4 lat i nie zamienię na żaden inny :)
4. Vipera cosmatics Randez Vous pomadka matowa nr 61 - kupiłam siostrze kolor nr 64 i zakochałam się w tej pomadce, jednak wolę bardziej żywy odcień dlatego poluję na nr 61 (recenzja szminki nr 64 >klik<)
5.Spodnie jeansowe -  znów jest to bardziej potrzeba niż chęć kupienia, ostatnio mam deficyt jeansów w szafie i znalazłam jedne w Bershka. Jestem w nich zakochana! W shop-online znajdziecie je w pewnością (chwilowo jest promocja, są po 69,99zł), dostępne są także inne kolory tych jeansów.