Dziś przychodzę do Was z recenzją kolagenu do ciała od BingoSpa. Jak same wiecie BingoSpa oczarowało mnie maską do włosów, a później buble za bublem, albo średniak, który nie robi zupełnie nic. Powiem szczerze, że dośc bardzo się na nich zawiodłam, tymbardziej, że czytałam multum pochlebnych opini na temat produktów właśnie tej firmy. Ale jak będzie z kolagenem? Czy to mleczko? Balsam? Któż to wie...
Opakowanie dość ubogie, przypomina mi do złudzenia opakowania żeli pod prysznic od FM Group. Niestety zakrętka po jakimś czasie zużywa się (o ile to możliwe) i nie daje rady zakręcić butlki. Dlatego musiałam przelać kolagen do innego opakowanie, a to po prostu wyrzucić. Plusem jest przezroczysta butla, ponieważ wiemy ile produktu nam jeszcze zostało.
Konsystencja produktu jest a'la mleczko do ciała, jednak bardziej zwarte. Nie można tutaj mu nic zarzucić pod tym względem, bo pachnie ładnie, miło i subtelnie, wchłania się szybko, tylko wydobycie je z tego opakowania jest męczące. Otwór jest za mały, a naciskając na butelke nagle zobaczymy na naszej dłoni pół kolagenu.
A więc przejdzmy do producenta...co on chce nam przekazać?
Trochę od producenta:
Kolagen do ciała BingoSpa dzięki lekkiej konsystencji i wyjątkowo aktywnym składnikom, poprawia kondycję skóry, zapewnia jej piękny i atrakcyjny wygląd.
Po 25 roku życia, w komórkach skóry zaczyna ubywać kolagenu, słabną włókna kolagenowe powodując utratę jędrności i elastyczności, pojawiają się zmarszczki. Aby utrzymać skórę w doskonałej kondycji, zachować jej zdrowy i młodzieńczy wygląd, należy dostarczać jej kolagenu. Kolagen BingoSpa sprawia, że skóra staje się gładka i sprężysta, promieniejąca młodzieńczym blaskiem.
Kolagen do ciała BingoSpa do codziennej pielęgnacji, doskonale się rozprowadza i szybko wchłania, bez niemiłego uczucia lepkości. Pozostawia skórę jedwabiście gładką, odprężoną i pachnącą*.
Jednak najbardziej urzekł mnie napis na opakowaniu - nie stosować w przypadku uczulenia na którykolwiek ze składników. I otóż lampeczka w mojej głowie się zaświeciła...ale hola hola jakie uczulenie? Na jakie składniki? Szukam składu i...wszystko jasne:
Na 7 miejscu w składzie znajdziemy Parafinę! Czyli co? Pochodną ropy naftowej. Nie zabije nas o na, wiadomo o tym, jednak jej działanie potrafi być drażniące, zapychające i uczulające. Powiem wam, że nawet tytułowy kolagen się znalazł, niestety 3 miejsca za parafiną, czyli na ok 10 miejscu w składzie. Uważam, że w takim wypadku nazwa powinna zostac zmieniona na "parafina do ciała", bo jest jej znacznie więcej niż kolagenu, który miał odgrywac tutaj główną rolę. Naprawdę nie rozumiem tego fenomenu, ale większośc producentów tak robi. Nazywa ładnie jakiś produkt, który po przeczytaniu nazwy brzmi dobrze i bez przemyślenia wkładamy go do koszyka, a potem okazuje się, że on tytułowego składnika ma tyle, co kot napłakał, czyli prawie nic. Wracając do składu...gdzieś dalej znajdziemy ekstrakt z aloesu, lnu czy rumianku. I żeby tego było mało... DMDM-Hydantoin ulubieniec Eveline i z tego co zauważyłam BingoSpa. Jest to pochodna formaldehydu, potrafi nieźle uczulić, albo podrażnić. Jeśli ktoś lubi konserwować się za życia to polecam :) A, zapomniałabym...na końcu składu zaszczyciły nas swoją obecnością parabeny.
Tumturutumtuuuum... czas na działanie produktu. Jak działa? Nie najgorzej, nawet powiem, że dobrze. Szybko się wchłania, nawilża, pozostawia skórę gładką i miękką w dotyku. Nie ryzykowałam i nie nakładałam go na podrażnioną skórę więc nie wiem czy łagodzi podrażnienia. Gdybym była ślepa jak jeszcze rok do tyłu i nie znała się na składach dałabym mu 4+. Bo jest dobrym smarowidłem. "Niestety" rok blogowania wiele mnie nauczył i dał wiele motywacji do nauki dziedzin mi wcześniej nieznanych np. czytam składy i wiem, że to podstawa w każdym produkcie :)
Podsumowując...najbardziej rozbawiło mnie zdanie w opisie producenta : "coś tam, coś tam wyjątkowo aktywnym składnikom.." no baaaardzo "aktywnym". A więc jeśli w mazidle do ciała interesuje cię tylko efekt końcowy to bardzo serdecznie polecam ten balsam/mleczko do ciała :)
To iż, dostałam produkt za darmo nie wpłynęło na moją opinię, ani recenzję produktu. Dziękuję firmię BingoSpa za możlwiość jego testowania.