sobota, lutego 02, 2013

Włosy, włosy, włosy i... WŁOSY !

Włosy! Parę rad co robić, a co lepiej schować do szuflady :)

Cóż...  nigdy nie chciałam słuchać żadnych porad co do moich włosów i dbania o nie.
Jak już kiedyś pisałam mam gęste włosy do tego uwielbiają się puszyć i teraz są bardzo, ale to bardzo zniszczone, co oczywiście jest spowodowane moją własną głupotą, dlatego mam nadzieję, że moje doświadczenie i ten post trochę da wam do myślenia.

przykazań czego nie robić z włosami :) :

1. Nie chodź spać z mokrymi włosami!

2. Prostownicy i lokówce powiedz "NIE" i schowaj do szuflady. Codzienne prostowanie czy kręcenie niszczy włosy.  Zaraz będą pytania, ale co zrobić jeśli chce mieć proste włosy, a mam ni to kręcone, ni to proste i "wielkiego" lwa na głowie. No coż... ja mam dokładnie to samo i przez 6 lat dzień w dzień prostowałam włosy i dopiero teraz widać efekty. Włosy się jeszcze bardziej puszą, rozdwajają, łamią, wypadają i są jednym wielkim "sianem". Jednak znalazłam na nie super sposób:) jako, że kręcą mi się ale tylko po umyciu i gdy je rozczesze stają się lwem, to robię na lekko wilgotnych włosach dwa warkoczyki / dobierane i idę spać :) Od rana wstaje, zdejmuje gumki i rozplątuje włosy. Następnie lekko (!) przeczesuje je ręką (nie szczotką) i nakładam jedwab :) Za parę dni wrzuce zdjęcie jak to wygląda.
Oczywiście możemy używać prostownicy i lokówki, ale dziewczyny nie róbcie tego codziennie !


3. Farbowanie? Tak.. ale za 20 lat. Widzę pełno dziewczyn, które mają po 14-17 lat i farbują miesiąc w miesiąc włosy.
Szczerze mówić też popełniłam ten błąd... Po napisaniu matury postanowiłam coś zmienić i z ciemnej blondynki zrobiłam się na jasną. Już nie wliczam faktu, że musiałam farbować się co 3 tygodnie... co bardzo obciążyło i ZNISZCZYŁO moje włosy. Oczywiście na początku było świetnie, włosy były piękne i zadbane, a ja szczęśliwa. Jednak po pół roku zobaczyłam, że to nie są te same włosy. Jak pisałam wcześniej o prostowaniu...prostowanie + farbowanie = tragedia na głowie. Dlatego zastanówcie się zanim nałożycie trwałą farbę na włosy (tym bardziej nieumiejętnie), czy aby na pewno jest to wam do szczęścia potrzebne.

4. Częste mycie włosów + szampony i odżywki z sylikonami (SLS). Nie namawiam was abyście miały brudne i przetłuszczony włosy, ale gdy myjemy zbyt często włosy to stają się one suche, a skóra głowy zaczyna produkować więcej sebum, co w efekcie powoduje przetłuszczanie. Częste suszenie gorącym powietrzem nadmiernie wysusza włosy, które stają się matowe i łamliwe, a skóra głowy się przetłuszcza.

5. Częste suszenie gorącym powietrzem nadmiernie wysusza włosy, które stają się matowe i łamliwe, a skóra głowy się przetłuszcza.

6. Rozczesywanie mokrych włosów na siłę, szarpanie ich oraz chodzenie w "turbanie". Rozczesywanie na siłę może spowodować nieodwracalne zmiany struktury włosów. Należy to robić delikatnie, zaczynając od końcówek, używając odżywek wygładzających łuskę włosową. Natomiast gdy zakładamy turban na mokre włosy i jest on zbyt szczelnie związany powoduje pocenie się włosów i otwieranie łusek, co powoduje wyłamanie się włosów.


A co powinnaś robić?
DBAĆ! :)

Jak? Proste :):

1. Przed suszeniem, prostowaniem czy kręceniem "na ciepło" nanieś na włosy produkt, który ochroni je przed wysoką temperaturą np jedwab

2. Używaj odpowiednich produktów do swoich włosów. Najlepiej szampony i odżywki bez sylikonów (SLS'ów). Postaraj się odżywić i przywrócić zdrowy wygląd, oczywiście wszystko z umiarem i rozsądkiem :)

3. Olej na włosy! Wiem brzmi dziwnie, jednak pomaga i to bardzo :) nie mówię, że codziennie, ale raz czy dwa na tydzień, chyba, że masz bardzo zniszczone to zapamiętaj zasadę "im częściej tym lepiej :)".
Zapraszam do poczytania o olejowaniu włosów. 

4. Nie czesz włosów bez potrzeby :) Jest to także działanie mechaniczne i niszczy włosy.

Szanuj włosy, bo to, że teraz są zdrowe, piękne i błyszczące nie oznacza, że zawsze takie będą :)