czwartek, czerwca 13, 2013

Rimmel - Wake Me Up Make Up Foundation - Podkład rozświetlający

Rimmel - Wake Me Up Make Up Foundation - Podkład rozświetlający


Opis producenta:

"Pierwszy podkład Rimmel, który pobudza cerę i sprawia, że promienieje blaskiem. Nadaje nieskazitelny wygląd. Działa natychmiast przeciw oznakom zmęczenia. Zawiera peptydy i nawilżający Kompleks Witaminowy." 


Cena:

39 zł / 30 ml

Mój opis:

Opakowanie:
Podkład znajduje się w wyprofilowanej odpowiednio do dłoni szklanej buteleczce.
Wyróżnia go plastikowa, ostro pomarańczowa zatyczka.
Posiada pompkę, która również jest koloru pomarańczowego.
Z boku znajduje się wytłoczona nazwa firmy.



Konsystencja:
wodnista o dość intensywnym ale i zarazem ciekawym zapachu.



Podkład dostępny jest w 6 odcieniach:

Moja ocena:

Po pierwsze zachęcił mnie opis producenta: pobudza cerę i sprawia, że promienieje blaskiem
I jak tu nie chcieć takiego podkładu?
Do tego ta promocja w Rossmannie... kosztował jedyne 23,99zł.
Same plusy!
W podkładach uwielbiam pompki, gdyż aplikują idealną ilość podkładu na pędzel/gąbeczke/palce i ten oczywiście ją posiada ;)
Niewiele myśląc władowałam go do koszyka.
Do tego parę dni przed zakupem siostra podesłała mi link jak któraś z Vlogerek go bardzo zachwalała - dodam, że najbardziej ciekawe były drobinki rozświetlające o których mówiła.

Ogólnie po zakupie przeczytałam milion recenzji o nim - szkoda, że po, a nie przed zakupem :)
Wiele opinii było pozytywnych jednak, większość testowała ten podkład na skórze suchej bądz normalnej i dziewczyny zaznaczały, że podkład może się nie sprawdzić w przypadku skóry tłustej, której niestety jestem posiadaczką. Trochę się zmartwiłam, ale nie ma co na zapas przeżywać, trzeba testować i samemu stwierdzić :)
Gdy za pierwszym razem zaaplikowałam podkład na palec trochę się przestraszyłam gdyż bardzo intensywnie pachniał. Nie przepadam za takimi podkładami... wolę jednak te neutralne. Ale pomyślałam, że jest to pierwszy minus, który mnie z pewnością nie zniechęci.
Konsystencja... cóż mogłaby być bardziej gęsta, a ta jest jakaś wodnista, jednak dobrze się rozprowadza i do tego te drobinki! Zakochałam się w nich ;) na twarzy wyglądają pięknie. Nie jest to coś typu "dyskotekowego" szału który wylał mi się na twarz, drobinki są delikatne i powodują rozświetlenie twarzy. Dodam, że odcień który testuje jest to IVORY(100) i jest idealny dla tak jasnej skóry jaką posiadam. Świetnie dopasowuje się do koloru skóry i nie robi różnicy między twarzą, a szyją. Jest to dla mnie duży plus, gdyż wiele podkładów dostępnych na rynku ma za ciemne odcienie jak na mój odcień skóry. Od 3 lat byłam wierna Maybelline Dream Satin Liquid <KLIK recenzja>, którego odcień także był bardzo dobry, oraz spełniał wszelkie moje wymagania. 

Wracając do Wake me Up od Rimmela... nakładając go na twarz nie musimy nakładać kilograma "tapety" ponieważ podkład bardzo fajnie się rozprowadza, zakrywa mniejsze niedoskonałości i nie uwydatnia suchych skórek. Jest jednak mały minus... może pozostawiać smugi. Najlepiej nakładać go gąbeczką lub pędzelkiem, palce są kiepskim rozwiązaniem.
Nie zauważyłam zapychania porów czy efektu maski. Skóra prezentuje się w nim świetnie! Wygląda na wypoczęta i pełną energii nawet o 6 rano! ;)
Jeżeli chodzi o matowienie, to jest średnio - wiadomo jest to podkład rozświetlający i buzia ma się lekko świecić, jednak jeśli użyjemy pudru sypkiego wszystko będzie wyglądać bardzo dobrze. Ja poprawiam makijaż tzn nakładam puder sypki co mniej więcej 2-4 godziny, co jak dla mnie jest naprawdę dużym plusem. I jeszcze ten nieszczęsny zapach! Jeśli ktoś nie lubi zapachu w podkładach to nie polecam, zapach faktycznie jest ładny jednak intensywny i utrzymuje się pewien czas na buzi. Plusem jest to, że da się przyzwyczaić! :)
Moja siostra również zakupiła ten podkład i jedyny minus jaki zauważyła to, że szybko się ściera. Przy podkładzie sypkim nie zauważyłam tego.
Czy polecam i zakupię ponownie? OCZYWIŚCIE :)






A Wy co o nim sądzicie? Jakie są wasze ulubione podkłady?:)




I jeszcze pytania od Kyariss Tag Liebster blog:
1. Gdybyś mogła pojechać, dokąd tylko chcesz, gdzie byś pojechała? (jedno miejsce)
Nad Lazurowe Wybrzeże :) Jest tam przepięknie...

2. Wymyśl idealny kierunek studiów dla siebie :)
Nicnierobienie połączone z oglądaniem filmów i seriali :D
A tak serio to spełniam się na swoim kierunku studiów tj BUDOWNICTWIE :)
Może jest to mało kobiecy kierunek, jednak już nie mogę doczekać się pracy w zawodzie.

3. Ulubiona potrawa z dzieciństwa?
Kanapki z Nutella!

4. Jeśli mogłabyś zmienić jedną rzecz w sobie, co by to było?
Najpierw mówię, później myślę - bardzo zła cecha...

5. Wymarzone zaręczyny? :)
W Paryżu...nie no żartuje :) gdziekolwiek byleby były prawdziwe, szczere i pełne miłości :)

6. Jaka jest Twoja ulubiona kuchnia?
Nie mam takiej :) lubię wiele różnych rzeczy jak np czosnek, curry, pomidory i jajka w pysznej jajecznicy ;)

7. Jaki makijaż wolisz mocny czy naturalny?
Naturlany

8. Wolisz iść do kosmetyczki czy zrobić domowe spa?
Domowe spa - jest tańsze i bardziej "po mojemu" :)

9. Czy masz jakąś rzecz, która przynosi Ci szczęście?
Chyba ja sama :)

10. Dlaczego założyłaś bloga?
Chciałam się dzielić swoimi doświadczeniem i spostrzeżeniami na temat różnych kosmetyków. A tak właściwie impuls, Mój P. stwierdził kiedyś w rozmowie " a czemu nie założysz bloga i nie będziesz pisać o kosmetykach? Przecież masz ich z tone! " Lampeczka się zapaliła i oto pojawiłam się tego samego dnia na bloggerze :)

11. Komputer stacjonarny czy laptop? Dlaczego?:)
Laptop - bo mogę mieć go wszędzie i siedzieć jak i gdzie chce ;)

Dziękuje za nominacje :*