Elfa Pharm - Green Pharmacy - Balsam do włosów suchych i zniszczonych - olej arganowy i granat
Opis producenta:

Sposób użycia:
Należy nakładać na całą długość włosów, na włosy mokre zaraz po spłukaniu szamponu. Pozostawić na włosach około 5-10 minut, następnie dokładnie spłukać.
Skład:

Cena:
ok 8zł/300ml
Mój opis:
Opakowanie:
Kształtem i wyglądem przypomina szampon z tej serii (recenzje znajdziecie tu >KLIK<). Jest od niego trochę mniejszy i kolor butelki jest troche jaśniejszy - za sprawą białego balsamu. Dla porównania zdjęcie:

Jak same widzicie, naklejki maja takie same poza nazwą "szampon", "balsam" i różnią się wielkością oraz rodzajem butelki. Balsam ma miękkie opakowanie, a szampon twarde. Obydwa są zamykane na ciemnozielony klips.
Konsystencja:
Białe, lekko lejąca się. Ma ładny, słodkawy zapach.

Moja ocena:
Niedawno Elfa Pharm otworzyło klub właśnie dla blogerek i nie tylko. Aby się zarejestrować trzeba było napisać dlaczego chcemy należeć do tego klubu i co dzięki temu osiągniemy. Nie czuje się gwiazdą blogosfery, tylko raczej początkującą blogerką, która stawia pierwsze kroki w recenzowaniu kosmetyków, opisywaniu ich i analizowaniu skomplikowanych składów. Więc pomyślałam, że i tak się nie dostanę, bo jest więcej dziewczyn, które mają w tym wprawę, znają się na rzeczy i współpraca goni współpracę.
Na koniec kwietnia otwieram maila, a tam wiadomość od Elfa Pharm, że dostałam się do klubu i zostałam wytypowana do testów. Bardzo się ucieszyłam i czekałam na przesyłkę. Po majówce dostałam magiczną paczkę z oto tym balsamem w środku. W międzyczasie przeczytałam u Aswertyny, że ona także została wytypowana do testowania tego produktu, dostała go, ale niestety doszedł lekko uszkodzony (wgnieciona butelka). U mnie na szczęście nic się z produktem nie stało, ale balsam dostałam także w zwykłej kopercie, prawie nie zabezpieczony. O ile pamiętam był w woreczku jednorazowym na wypadek pęknięcia, żeby się nie wylał z koperty.
Wracając do produktu...
Balsam jest bardzo podobny do szamponu, ale ma mniejszą butelkę i jest koloru białego - szampon jest przezroczysty. Podobają mi się wodoodporne naklejki, bo bardzo ładnie wyglądają w łazience i z pewnością nie szpecą wyglądem. Boli mnie trochę jego skład, a dokładnie jeden składnik tj formalina (DMDM Hydantoin), jednak znajduje się za "parfum-zapach" także jakoś to przeboleje. Ma także dobre składniki jak Argania Spinosa Krenel Oil (olej arganowy) i punica granatum extract (ekstrakt z granata) co jest jego plusem!
Bardzo łatwo się go aplikuje, wystarczy mała ilość, aby pokryć długie włosy. Ma słodki zapach, który utrzymuje się na włosach, jednak tylko do 12-20 godzin. Ogólnie jako, że to balsam powinnyśmy trzymać go na włosach ok 5-10 minut. Jak używam go jako odżywki czyli minuta dwie na włosach, spisuje się ok, jednak preferuje trzymanie go ok 20-30 minut, wtedy włosy faktycznie wyglądają lepiej. Konsystencja także jest dobra, bardzo łatwo wylatuje z opakowania i rozprowadza na włosach. Po jego regularnym stosowaniu włosy z pewnością są gładsze w dotyku i bardziej puszyste. Akurat w moim przypadku więcej włosów mi nie potrzeba, ale efekt ten bardzo fajnie współgra z lokami, czyli z moimi naturalnymi włosami :) poprawia także lekko skręt loków, są o wiele ładniejsze i gładsze :) Balsam ten ułatwia także rozczesywanie włosów. Polubiliśmy się i z pewnością zagości na dłużej w mojej łazience :)


Dziękuje Klubowi Elfa Pharm za możliwość testowania tego balsamu.
To iż dostałam produkt za darmo, nie wpłynęło na moją recenzję ani opinię o produkcie.
A Wy jakie macie zdanie na temat produktów Green Pharmacy? :)